Jesteś gotowa zrobić wszystko, aby uratować swój związek, dać, choć cień szansy na jego przetrwanie. Kolejna kłótnia o to samo. Zrobiłaś mu znowu wyrzut, z e nie odebrał telefonu, ze prawdopodobnie cie zdradził. Płakałaś, krzyczałaś. On jednak powiedział cos, co Cię zaniepokoiło, coś, co Cie zraniło. Powiedział, ze ma dosyć, ze brak zaufania go zabija, ze zabija jego miłość. Dziś siedzisz samotnie w ciemności nocy. Ronisz łzy i szukasz bezsensownie ratunku, tak bardzo chce, aby ten związek mimo wszystko przetrwał, abyście byli szczęśliwi. Masz pewnego rodzaju żal, ze on cie nie zrozumiał, z e nie tylko on cierpi, ale ty również. To nie jest dla ciebie proste. Boisz się zaufać, bo lękasz się, ze zostaniesz zdradzona, ze znów będziesz cierpieć tak jak poprzednio, nie chcesz przezywać po raz kolejny czegoś tak strasznego. Pytasz siebie w milczeniu-, "co zrobić?", "Jak postąpić?. Nie zaufasz od razu na zawołanie, to niemożliwe! Porozmawiaj szczerze. Jeśli twój partner Cię kocha, zrozumie to i da ci szansę, da wam szansę na szczęście. Dl waszego dobra, zadzwoń, przeproś i wyjaśnij wszystko. To nie kosztuje wiele, a pomoże waszej miłości.

Stracone zaufanie .